Steruj Życiem

Zawodowo z kompasem

30 Wrz , 2018  

Dziś Kochani nieco autobiograficznie zawodowo… Napisałam to,  aby kręte ścieżki zdarzeń, czy naszych – moich i Twoich wyborów nie powodowały wątpliwości, ale wyostrzyły zmysły i uważność na odpowiedź:  Do czego mi to służy, do czego jest potrzebne… ? Następnym razem o kursie w życiu osobistym 🙂

Poszukiwanie kursu życia zawodowego może kojarzyć się z uciążliwością, irytacją, presją, ale może też z miłością do siebie, do czegoś, pasją i pełnym ekscytacji oczekiwaniem. Nie będę Was oszukiwać, że zawsze miałam „z górki”. Zawsze chciałam być psychologiem… Trzeba było poczekać 🙂 Pierwsze studia, które podjęłam i ukończyłam – mało tego pracowałam w tym zawodzie 5 lat – od początku wydawały mi się pomyłką. W międzyczasie spotykało mnie wiele zdarzeń, które to potwierdzały. Z jakiegoś powodu jednak czułam, że choć nie jest to moja pasja, to moją drogą jest je ukończyć. Wiedza medyczna, którą wyniosłam ze studiowania i pracy na Akademii Medycznej nie była moim celem, jednak okazała się bardzo istotna w przebiegu moich dalszych wyborów na mojej drodze… Kolejne kroki: studia psychologiczne i szkoła psychoterapeutyczna sprawiły, że czułam się jakbym stała na szczycie góry, którą zdobyłam. Rozciągały się zapierające dech widoki… Nie zauważałam wtedy powiązania między diagnostyką laboratoryjną a psychologią, terapią… Praca rekrutera dla firm diagnostycznych zmieniła moje podejście do sensu studiów medycznych. Potrafiłam rekrutować od strony psychologicznej, ale mogłam zadać też pytanie kandydatowi na inżyniera serwisu „czy można kalibrować urządzenie krwią kontrolną?”  sama znając odpowiedź z praktyki laboratoryjnej w pracowniach immunologii klinicznej… Jednak nie to było w moim życiu celem połączenia tych zawodów, tylko elementem na drodze… Celem tak jak go postrzegam dziś jest wieloaspektowe, holistyczne podejście do człowieka… wiedza medyczna również z zakresu psychoneuroimmunologii, psychosomatyki przydaje się bardzo w pracy psychologa, terapeuty, doradcy życiowego podobnie jak wiedza i praktyka psychologiczna. Fundamentem jednak zawsze zostanie refleksyjność, miłość do ludzi, intuicja, pragnienie bycia z drugim człowiekiem w jego problemach i troskach oraz postrzeganie tej obecności w kategoriach zaszczytu. Bez tego żadne dyplomy nie są warte nawet funt kłaków. Wiedza, doświadczenia i umiejętność przyglądania się im jest narzędziem w tej wspaniałej dla mnie drodze.

A jaka jest Twoja? Każdy ją ma… przyjrzyj się

, ,



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *