TypCharakteru4 (do 3 rż)

Dziś bliżej przyjrzyjmy się charakterowi masochistycznemu inaczej nazywanemu obciążony (do 3 roku życia). Nazwa nie jest związana z tym, że osoby lubią odczuwać poniżenie. Nazwa wiąże się ze sposobem, w jaki są traktowane. Jako dorośli są i czują się wykorzystywani przez innych nie mniej często przyzwalają na takie naruszanie granic.
Dziecko zaczyna poznawać świat. Ma potrzebę niezależności w działaniu. Odchodzi od obiektu niemniej lubi jeszcze mieć nas w zasięgu wzroku. Kiedy dziecko dąży do samodzielności, wolności, niezależności, decydowania co lubi, pomagajmy mu w tym. Jedynym ograniczeniem niech będzie dbanie o jego bezpieczeństwo.
Często zupełnie nieświadomie – najczęściej sami mamy takie doświadczenia –
zawstydzamy, upokarzamy – np. taki duży a taki głupi, myślałeś, że to się uda? , śliczny ten rysunek, ale drzewa nie są granatowe, taka duża i nie wiesz? daj, zrobię, bo ty nie umiesz… przywołujemy przykre dla dziecka sytuacje i publicznie w rodzinie je opowiadamy jako powód do śmiechu
wywołujemy w naszym dziecku poczucie winy – mama będzie płakała jak pójdziesz sobie…. mamie będzie przykro jak nie zjesz etc
wywołujemy lęk – chowamy się dziecku kiedy odchodzi za daleko, bądź grzeczna bo pan cię zabierze, oddam cię zobaczysz, nie biegnij bo się przewrócisz, nie wchodź tam bo tam mieszka diabeł etc czasem aż się dziwię, że dorośli mają taką wyobraźnię.
Może się Państwo śmiejecie, ale czy potraficie sobie wyobrazić co to znaczy dla 3 latka?
Dziecko najpierw płacze, czasem zapada się w sobie i za obydwie rzeczy jest karcone – przecież żartuję, taki duży a beksa. W efekcie, pozornie się zgadza, uśmiecha się i pozwala na zniewolnie po to, żeby czuć pozorną bliskość. Jako dorosły, potrafi pozwalać na to, by go ranić w bliskiej relacji… jest „wymarzonym typem” na zawody miłosne. Jako dziecko i dorosły często używa kwantyfikatorów: my, wszyscy, zawsze… boi się bowiem istnieć jako niezależna jednostka choć jednocześnie bardzo tego pragnie i potrzebuje.
Dominujący typ masochistyczny to tzw klub przyjemnych ludzi, często z nadwagą. Nie umieją się złościć, wyprzedzają prośby i oczekiwania, mają zdanie takie jak większość. Nie funkcjonują jako osoba odrębna. Często muszą się z kimś identyfikować, żeby mieć poczucie bezpieczeństwa. Nawet jeśli się z wieloma rzeczami nie zgadzają, udają, że tak nie jest.
Jak pomóc sobie i dziecku?
towarzyszyć dziecku w eksperymentach, eksperymentować samemu
zachęcać dziecko do mówienia zamiast „my z koleżanką” „ja i koleżanka”
chwalić za samodzielność i niezależność
na pytania dziecka co i jak zrobić, pytać dziecko o zdanie
prowokować dziecko do decydowania w jego sprawach: co zje, które ubrania założy i w drobnych zakupach do domu (który serek, jaka herbata) oraz szanować i chwalić jego wybór
sugerować emocje i sytuacje związane z niezależnością – ja bym próbowała dalej, na pewno potrafisz, dasz radę, nie musisz być taka jak inni, ja nie lubię tego a ty czego nie lubisz? Możesz się nie zgodzić, możesz mieć inne zdanie
jeżeli śmiejemy się z tego co zrobiło dziecko, śmiejmy się razem z nim z sytuacji ,a nie z niego, modelując: „mnie też się kiedyś tak zdarzyło i też było śmieszne”
uczmy dziecko, że jeśli ktoś z niego szydzi, może być mu przykro ale to nie znaczy że tak jest jak ktoś opowiada
Trochę prywaty. Mam rys masochistyczny całe szczęście dominujący. Wynika to z tego, że szydzono ze mnie. Osobą, która to robiła była kobieta z rodziny mojej mamy. Szydziła również z moich rodziców – kochającego się małżeństwa. Robiła to tak skutecznie, że kiedy zaprotestowałam i powiedziałam, że moja mama tak o mnie nie myśli powiedziała „ona cię kocha i prawdy ci nie powie” . Długie lata pracowałam nad tym, żeby nie czuć się kimś gorszym. Ośmieszanie i zawstydzanie dzieci za ich samodzielność i ciekawość świata, na początku nieudolną, uważam za najgorszy grzech przeciwko dziecku i społeczeństwu.
Kochani bądźcie wrażliwi na prawidłowy rozwój swoich dzieci – to Wy jesteście ich obrońcami, potem poradzą sobie same dzięki przykładowi jaki im dacie. Nigdy im nie mówcie, że powinni być tacy jak córka sąsiadki, kuzyn, kuzynka… Doceniajcie je – są takie jakie są bo Wy daliście im życie.
Jeżeli ktoś z Was czuje, że ma podobny rys przepracujcie go razem z dzieckiem ucząc się że samodzielność, indywidualność, wolność jest piękna 🙂