MOIM OKIEM

Jestem podobno osobą kontrowersyjną… Zgadzam się – mam swoje spostrzeżenia na tematy wszelakie i nie ukrywam co myślę o tzw „psycholożkach” i wykorzystujących psychologizowanie (ponieważ psychologią bym tego nie nazwała)  niektórych programach tv, wywiadach, warsztatach czy grupach.

Co to właściwie znaczy psycholożka… Ja jestem psychologiem, a ta dziwaczna maniera moim skromnym zdaniem upokarza i lekceważy mój zawód. Wg obrońców powyższego określenia ma pozytywny wizerunek społeczny… O zgrozo…

Czy wolisz słuchać socjologa czy socjolożki, psychologa czy psycholożki? Brzmi trochę jak matrioszka… Sympatyczna ale niepoważna

Zamierzam otwarcie dzielić się z Wami spostrzeżeniami in plus i in minus ze strefy psychologicznej ogólnie społecznie dostępnej.