Kapitan jest tylko Jeden

Wokół żeglowania poznaje się siebie i innych ludzi w przyspieszonym tempie… Szczególny czas… Można poznawać relacje z innej strony. Kapitan, którego znam nie używa wielu słów, często pozwala ludziom w nieco neoficki sposób pokazywać jak dużo wiedzą, więcej niż on. Chociaż widział nie jedno w wielu wyprawach pozwala na tworzenie opowieści, niestworzonych, bohaterskich obrazów przez ludzi, którzy lubią grać pierwsze skrzypce. Spytałam „Dlaczego? Odpowiedź brzmi – „po co? czas zweryfikuje…” Jest w tym niesamowita prawda życiowa. Spędzając czas z Kapitanami Życia (są to czasem kapitanowie jachtowi czy żeglugi 🙂 widzę Kapitanów z prawdziwego zdarzenia, którzy są świadomi swoich słabości, poglądów, ale też mocnych stron.

Jeśli jesteś takim Kapitanem Siebie nabierasz odwagi do mówienia o prawdziwej jakości siebie, prawdziwych wartościach. Jednak potrzeba, aby były obecne do tego warunki.
Jesteś uwrażliwiony na nie gadanie „po próżnicy”. Jeśli są słuchacze, potrzebujący Twoich treści mówisz, jeśli natomiast ktoś potrzebuje tła dla swoich wątpliwych osiągnięć nie mówisz nic, ale też nie protestujesz. Spokojna pewność tego kim jesteś i godność własna nie pozwala na wdawanie się w emocjonalne opowieści na wysokim C o tym kto, co, gdzie i jak sztorm przeżył i jakim bohaterem się stał – biznesowo, życiowo, żeglarsko, rodzinnie… Przypomina to opowieść z cyklu, kto ile wódki wypił 🙂  I pamiętaj jesteś sobą, ponad to… Nikt z tej kategorii ludzi, nigdy,  żadnemu Kapitanowi na jachcie jego życia nie będzie w stanie zmącić spokoju i godności, bo Tobie – Kapitanie własnego życia – do niczego nie jest to potrzebne.  Ekscytację i licytację w stylu taaaaaka ryba i taaaaaka fala zostaw maluczkim. Nie daj się wciągnąć w wymianę, której celem jest znalezienie tła dla wątpliwej wiedzy i wątpliwego bohaterstwa. 🙂

Jeśli jeszcze nie jesteś, ale już trzymasz ster w rękach i chcesz być Kapitanem swojego życia możesz. Jeśli masz kłopot – zapraszam.