Rodzina, którą się wybiera to przyjaciele. Warto wybierać z uwagą. Zatrzymałam się dziś nad niektórymi obrazami toksycznych znajomości i pseudotroskliwymi działaniami z jakimi się spotykam sama lub o jakich opowiadają mi klienci czy znajomi. Ku przestrodze postanowiłam dość ogólnie o tym napisać. Jak bardzo to świństwo potrafi zatruć życie wie każdy, kto doświadczył tego dziwnego ambiwalentnego uczucia, kiedy w poczuciu spokoju czy radości w związku z wydarzeniami w naszym życiu spotykamy się z takim „troskliwcem”, który zrobi wszystko, abyśmy nie czuli się zbyt dobrze. Tylko dlaczego? Motywacja moim zdaniem jest nie zawsze, ale często taka, że te osoby nie potrafią cieszyć się naszym szczęściem. Odnajdują się jako przyjaciele wyłącznie w sytuacjach kiedy my pikujemy w dół z naszym samopoczuciem lub sytuacją życiową. Wtedy są pomocni i niezbędni. Mogą nas pouczać, pomagać, czuć się lepszymi z tego powodu. A czy znasz to uczucie kiedy mówisz, o jakiejś sytuacji z życia i wszystko u Ciebie świetnie, a słyszysz, że chyba niekoniecznie, bo wyglądasz źle, niewyraźnie, smutno i w zasadzie z setek powodów nie powinnaś /eś być szczęśliwa/-y, ponieważ Twoje postrzeganie Twojego życia jest nieprawdziwe natomiast monopol na prawdę o Tobie i o tym jak Ci jest w życiu ma ta właśnie osoba, która twierdzi, że dobrze nie jest 🙂 Podaje rozwiązania Twoich nieistniejących problemów i sprawdza dopytując czy już z nich korzystasz i czy jest lepiej albo nieproszona o opinię kwestionuje Twoje decyzje 🙂 Szczerze mówiąc można zostać z osłupieniem na twarzy i poczuciem, że masz jakąś alternatywną rzeczywistość. A poważnie to sygnał, że należy przyjrzeć się tej znajomości. Zwykle po takim spotkaniu nie możesz naleźć sobie miejsca, szukasz dziury w całym, pojawiają się różne nieprzyjemne emocje czy stany. Ktoś odbiera Ci Twój spokój. Jeśli jesteś w tym momencie silna/-y dasz radę, tylko po co dawać sobie radę z czymś z czym nie musisz. Niestety nie ma szans na wyprostowanie relacji. Oczywiście znajdą się tacy, którzy powiedzą, że tacy ludzie to skarb bo odkrywają przed Tobą to czego nie zauważyłaś/eś a przyjaciel mówi też trudne rzeczy. Jest jednak pewna różnica – to TY wiesz jak jest w Twoim życiu i jeśli to są tylko cudze interpretacje a nie fakty to ich nie słuchaj błagam… Jeśli masz wątpliwości to pracuj nad swoją świadomością siebie i słuchaj siebie. Nie łudź się, że ta czarna troska jest nieszkodliwa, nie łudź się, że to z życzliwości, tylko czarnowidztwo ktoś uprawia bo „tak ma” i nie łudź się, że nadrabia to pomocą kiedy masz trudny czas. Naprawdę są ludzie, którzy cieszą się szczęściem przyjaciół i pomagają w potrzebie 🙂 i takich Tobie życzę. Bo ja… już mam 🙂
EG

